Clio z Sępólna w blogowym formacie. O co tu właściwie chodzi?

5
(1)

A o to, żeby wspólnie poznawać ciekawą historię regionu! Proste, prawda? Napiszę tylko w jaki sposób, coby każdy wiedział, czego się po tej nowej, stuningowanej Clio spodziewać.

O czym, jak, kiedy?

Plan jest taki, żeby pisać o dziejach regionu. Bez zadęcia, subiektywnie i na luzie. W sposób popularnonaukowy (a nawet publicystyczny), nie traktując historii jak nauki ścisłej, którą przecież nie jest. Nie wykluczam jednak, że raz na jakiś czas zetkniesz się tutaj również z szeroko pojmowaną tematyką kulturalną lub społeczną.

Jaka ma być Clio? Przede wszystkim dłuższa niż na Facebooku, gdzie wszystko się zaczęło. Dlatego uczciwie uprzedzam: jeśli emotki i kilka zdań pojedynczych w poście to twój maks w ilości znaków do przyswojenia… Clio może nie być właściwym miejscem dla ciebie! Wierzę, że w internetowym świecie baniek informacyjnych, TikToków, clickbaitowych i antagonizujących treści jest miejsce na dłuższe, bardziej wymagające formy. Takie, które mogę serwować po swojemu i na swoim, nie będąc skazanym na grę według reguł narzuconych przez Zuckerberga i jego wesołą kompanię. Uff – teraz pozostaje mi przymilać się tylko do algorytmów Google’a.

„Dłuższe, bardziej wymagające treści” nie oznacza natomiast, że rozmnażające się jak króliki. Przygotowanie tekstów, które będziecie czytać, wymaga pracy. Czas jest ich wielkim sprzymierzeńcem. Jeden tekst tygodniowo to minimum, to moja obietnica. Niekiedy pojawią się dwa, na trzy raczej nie ma co liczyć. Chyba że pojawi się ktoś, kto podrzuci Clio dobry materiał do publikacji. Fajnie by było: zachęcam i zapraszam!

Pomożecie?

Nie będę owijał w bawełnę – Clio liczy na twoją pomoc. Kiedy siadam i zaczynam stukać w klawiaturę, myślę o tobie. Staram się napisać coś, co cię zaintryguje, zaciekawi, co zostanie ci w głowie. Możesz sprawić, że prezentowane tu materiały będą lepsze, że skuteczniej trafią do większej liczby czytelników.

Jak to zrobić? Wytykaj błędy, dziel się opinią, komentuj, udostępniaj. I dolewaj Clio benzyny! Masz do opowiedzenia ciekawą historię? Dysponujesz archiwaliami i chcesz się nimi podzielić? Chodzi ci po głowie jakiś temat? Jesteś w stanie uzupełnić lub skorygować treści zawarte w artykule? Możliwości jest wiele, droga tylko jedna – odezwij się. Napisz do mnie lub w komentarzu: z góry ci za to dziękuję. Pamiętaj – nikt z nas nie wie tyle, ile wiemy wszyscy razem!

Pierwsze śliwki…

Clio z Sępólna w swojej blogowej wersji dopiero się rodzi. W związku z tym będzie się zmieniać. Być może będę kombinował z motywami – i być może będę prosił o werdykt, który z nich najlepiej pasuje do Clio. Z czasem strona ma szansę wzbogacić się o nowe funkcjonalności. Nie ukrywam, że dużo zależy tutaj od twoich sugestii. Nie sądzę jednak, żeby była wyrafinowana technicznie, żeby zwalała z nóg wodotryskami. Content is king, powiadają. I tego się trzymam.

W porządku, rozpisałem się. Zielone. Nie ma na co czekać: sprzęgło, gaz, jedziemy!

PS Gdyby ktoś się zastanawiał dlaczego Clio – klik.

Jak oceniasz ten post?

Kliknij na gwiazdkę, żeby ocenić post!

Średnia ocena 5 / 5. Liczba głosów: 1

Jeszcze nikt nie ocenił tego posta. Bądź pierwszy!