fabryka-schindlera-fragment-ekspozycji-przebudowa-krakowa

Słoń a sprawa polska. Co fabryka Schindlera ma do historii Sępólna?

5
(6)

Podróże kształcą i inspirują! Historia Sępólna pewnie tak się ma do dziejów Krakowa, jak fauna Galapagos do fauny Ameryki Łacińskiej. Wystarczy to jednak, aby fabryka Schindlera – filia Muzeum Krakowa (MK) – przywiodła mi na myśl pewne wydarzenia z przeszłości mojego miasta. Skojarzenie okazało się na tyle ciekawe, że poświęcę mu niniejszy wpis. Otóż dawną stolicę Polski i obecną stolicę powiatu sępoleńskiego połączyła… architektura III Rzeszy.

Skoro dziś poniedziałek, to jesteśmy…

W ostatnich dniach łaziłem trochę po Bolonii, Krakowie i przyległościach. Budżetowo, nie czarujmy się, więc fabryka Schindlera prawie przeszłaby mi koło nosa. Muzeum Krakowa, Muzeum Narodowe i ich filie mają po jednym dniu w tygodniu, kiedy ekspozycje można zwiedzać za darmo. Dla Schindlera tym dniem jest poniedziałek. Pierwszego poniedziałku naszego pobytu w grodzie Kraka do fabryki nie zdążyliśmy. Ulica Lipowa, gdzie musielibyśmy trafić, położona jest poza śródmieściem i do fabryki najzwyczajniej nie dotarlibyśmy na czas. Ale po tygodniu w planach mieliśmy rowerowe poznawanie Tyńca i Zakrzówka; z rowerami dotarcie na Lipową nie stanowiło problemu.

Mapa Krakowa. Czerwoną pinezką zaznaczone muzeum – fabryka Schindlera

Bardzo się cieszę, że nie ominęliśmy tej placówki. Wystawa okazała się niezwykle ciekawa, chociaż miejscami może ciut chaotycznie poprowadzona. Muzeum zlokalizowano rzecz jasna na terenie dawnej fabryki wyrobów emaliowanych i blaszanych, założonej w 1937 roku przez Żydów, później przejętej przez Oskara Schindlera (jego bio – tutaj). Po II wojnie światowej umieszczono tam zakłady wytwórcze podzespołów telekomunikacyjnych, a w 2005 roku nieruchomość przeszła na własność miasta Krakowa. Włodarze postanowili, że w budynku administracyjnym znajdzie swoją siedzibę instytucja opowiadająca historię miasta w okresie wojny – czyli Fabryka Emalia Oskara Schindlera, filia MK. Dawne hale produkcyjne zamieniono natomiast na Muzeum Sztuki Współczesnej. O frapujących dziejach fabryki i muzeum możesz poczytać tutaj. Klimat nowoczesnej ekspozycji oddaje zaś ten filmik:

Fabryka Schindlera – wycieczka po wnętrzach

Pamiątki po „Norymberdze Wschodu”

Część tematyki poruszanej w salach fabryki była mi lepiej lub gorzej znana, niemniej wiele potrafiło mnie całkowicie zaskoczyć. Sporo miejsca poświęcono na przykład hitlerowskim planom przebudowy Krakowa. Otóż prastara polska metropolia została uznana przez okupantów za… prastare miasto niemieckie, „Norymbergę Wschodu”. I podobnie jak to i inne ważne miasta-symbole Tysiącletniej Rzeszy – Berlin czy Monachium – miała ona otrzymać nowy szlif urbanistyczny. Niemcom nie udało się rzecz jasna zrealizować wszystkich planów, niemniej w ciągu kilku lat swojej obecności zdołali odcisnąć wyraźne piętno na krajobrazie stolicy Generalnego Gubernatorstwa.

Przebudowa Krakowa w czasie hitlerowskiej okupacji – fragment ekspozycji w muzeum

Dowiedziałem się, że inwestycje okupantów obejmowały między innymi rozbudowę kolei i dróg, utwardzenie nawierzchni części ulic, budowę osiedla dla wojskowych i urzędników przy ul. Królewskiej. Zmiany nie ominęły zabytkowego centrum, zwłaszcza zamku na Wawelu i jego sąsiedztwa. Na szczęście nie doszło do budowy całych dzielnic rządowo-administracyjnych na Dębnikach i na Błoniach (co skutkowałoby choćby zniszczeniem kopców Kościuszki i Piłsudskiego). Fabryka Schindlera opowiada o tworzeniu „Norymbergi Wschodu” w świetny i dosyć szczegółowy sposób – co widać także na zamieszczonych tutaj zdjęciach. Ale zanim przekonasz się o tym na własne oczy (do czego gorąco zachęcam), o spuściźnie architektoniczno-urbanistycznej III Rzeszy w grodzie Kraka możesz poczytać tutaj.

Rynek należy do partii

Oglądając szkice i rysunki w gablotach, od razu pomyślałem o Sępólnie. Hitlerowska mania zmieniania zastanego porządku architektoniczno-urbanistycznego dawała się bowiem zauważyć i u nas. W Krakowie naziści zniszczyli choćby pomnik Mickiewicza, w Sępólnie nie uchował się Pomnik Wdzięczności – Chrystusa Króla. Nad Wisłą zapragnięto obudować wieżę ratuszową przy Sukiennicach, nad Sępolną także myślano o głębokiej ingerencji w rynek. Ówczesny burmistrz Sępólna chciał wyburzyć zbór, stojący w centrum miasta. Pastorowi Krausemu pokazywano już plany ratusza i domu partii, które miały stanąć na miejscu świątyni. Kościół przetrwał tylko dzięki zdecydowanej postawie wiernych.

Za to do trwałych śladów teutońskich budowniczych zaliczyć u nas należy baraki przy stadionie (wzniesione jako obiekty Służby Pracy Rzeszy) oraz kilka budynków wielorodzinnych dla nazistowskiej wierchuszki, wybudowanych w okolicy dworca kolejowego. Budynki te wizualnie nie różnią się bardzo od kilkudziesięciu trzy-, cztero- i pięciokondygnacyjnych bloków nakrytych czterospadowymi dachami, postawionych w dzielnicy mieszkalnej przy Królewskiej w Krakowie (przyjrzyj się rysunkowi na zdjęciu poniżej).

Warto wspomnieć, że istotne zmiany dotyczyły ponadto infrastruktury miejskiej, w tym przygotowań do budowy sieci wodociągowej.

Fabryka Schindlera – plany budowy dzielnicy rządowej na Błoniach i przy obecnej ul. Królewskiej. Z prawej rysunek bloków z czterospadowym dachem.

Światło i powietrze

W Krakowie przy Królewskiej i w Sępólnie przy Odrodzenia wyraźnie widać, jak projektując dzielnice mieszkalne kierowano się zasadą Licht und Luft („światło i powietrze”), która zadomowiła się także w architekturze III Rzeszy. Między oderwanymi od ulicy budynkami wprowadzono sporo przestrzeni, co w przypadku obydwu miast było czymś nowym. Zanim powstało osiedle przy Odrodzenia, Sępólno nie znało zabudowy tego typu. Po sąsiedzku stały wille i zagrody, no a śródmieście to po prostu… śródmieście – kamienice i domy jednorodzinne, zazwyczaj wzdłuż jednej linii zabudowy, według schematu ulica – podwórze.

U nas ślady po budowlanych ambicjach nazistów nie są przytłaczające, nie rzucają się bardzo w oczy. W stolicy Małopolski bywa zgoła inaczej, stąd brunatne protezy w tkance miejskiej określa się tam „kłopotliwym dziedzictwem”. Gdybyśmy doczekali się ratusza i domu partii na rynku, zapewne w neoklasycystycznym, nadwornym stylu narodowych socjalistów, pewnie mielibyśmy podobnie. Inna sprawa, czy pamiątki po okupantach zachowałyby się do dzisiaj. „Kłopotliwe dziedzictwo” innego rodzaju, czyli wspomniany już kościół protestancki, zostało wszak rozebrane krótko po wojnie…

Oczy szeroko otwarte

Podsumowując: jeśli będziesz kiedyś w Krakowie, pamiętaj – fabryka Schindlera to miejsce, które zdecydowanie warto odwiedzić!

Podróże kształcą i inspirują. Truizm, no wiem, ale dlaczego go nie przypomnieć? A jakby ktoś miał okazję, to zachęcam do jeszcze jednego. W Bolonii naprawdę ciekawą ofertą dysponują muzea tamtejszego uniwersytetu. Co ważne dla budżetowego podróżowania – wstęp do większości z nich jest bezpłatny. Pięć euro kosztował bilet do Muzeum Palazzo Poggi, jednego z nielicznych wyjątków, stanowiącego najbardziej reprezentacyjną placówkę w sieci. W żadnym wypadku nie powiem, że żałuję tego wydatku. Muzeum prezentuje zwiedzającym między innymi fantastyczną kolekcję map i globusów. I jak myślisz: zapoznając się z nią trafisz na znajome rejony, czy nie?

Zbiory Muzeum Palazzo Poggi – Chojnice (Conitz) i okolice na mapie Europy Fredericka de Witta z I poł. XVIII wieku.

Także miej oczy szeroko otwarte. Nigdy nie wiadomo, gdzie i kiedy przypomni ci o sobie twoja mała ojczyzna!


PS W ubiegłym roku popełniłem ciekawy wpis o rynku nieruchomości w Sępólnie (tak to nazwijmy). Myślę, że może ciebie zainteresować. Kliknij tutaj i sprawdź 🙂

PS 2 Ceterum censeo… Na dzisiaj to tyle. Dzięki za wspólną wycieczkę po przeszłości. I hej – od razu zapraszam Cię na kolejną! Jeśli możesz mi w jakikolwiek sposób pomóc w prowadzeniu strony (inspiracja, materiały itp.), to poproszę. A jeśli uważasz, że niniejszy wpis lub moja działalność są warte dobrej kawy, to też da się z tym coś zrobić. Zawsze możesz postawić mi wirtualnie małą czarną, nie obrażę się. Wystarczy, że klikniesz poniżej i będziesz postępował zgodnie z instrukcjami:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jak oceniasz ten post?

Kliknij na gwiazdkę, żeby ocenić post!

Średnia ocena 5 / 5. Liczba głosów: 6

Jeszcze nikt nie ocenił tego posta. Bądź pierwszy!