Isbert Adam – bydgoski król cygar z Sępólna

4.6
(11)

Niegdyś korzystano z nich bez większych obaw o zdrowie. Obecnie są spychane do defensywy, wypraszane z przestrzeni publicznej, krytykowane jako poważne zagrożenie epidemiologiczne – mimo to wciąż trzymają się zaskakująco mocno. O czym mowa? O używce, dzięki której Isbert Adam z Sępólna dorobił się pokaźnego majątku!

Zawrotna kariera Nicotiana tabacum

Każdego roku setki milionów ludzi na całym świecie wypala biliony papierosów. Wśród tych osób nie ma mnie, jest niestety moja partnerka. Chociaż teraźniejsze „jest” powinienem być może zastąpić przeszłym „był” – kiedy to piszę mija bowiem drugi dzień odstawienia fajek. Także – trzymajcie kciuki!

Bez względu na to, czy są spod znaku kowboja czy wielbłąda, bez względu na mentol i inne możliwe dodatki, ich esencją jest tytoń – czyli roślina znana botanikom jako Nicotiana tabacum.

W Ameryce palono go na długo przed pojawieniem się Europejczyków. Na Stary Kontynent trafił dopiero po wyprawie Krzysztofa Kolumba. Pierwsze wzmianki o tytoniu w Polsce pochodzą z końca XVI wieku. Używka szybko rozprzestrzeniła się wszędzie tam, gdzie przebywał człowiek. Dla rozwoju przemysłu tytoniowego ważny okazał się XIX wiek i początek kolejnego stulecia, kiedy to powstały największe przedsiębiorstwa w branży (Philip Morris, British American Tobacco czy Imperial Brands). Produkcję wyrobów tytoniowych zaczęto wtedy realizować na szeroą skalę w fabrykach. Właścicielem nie jednej, a kilku z nich był właśnie Isbert Adam z Sępólna.

Fizyka? Też interes!

Isbert Adam wypłynął nieoczekiwanie z głębin Internetu przy okazji zbierania materiałów na temat swojego krewniaka, fizyka Arno Brascha (tekst na jego temat – tutaj). Adam wchodził w interesy z Leo Szilardem. Dotyczyły one nabycia praw do niektórych owoców pracy naukowej tego uczonego. Szilárd i Adam przez lata prowadzili w tej sprawie bogatą korespondencję. Jest ona udostępniona w sieci, częściowo jeśli nie w całości, przez bibliotekę Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego.

Samo to jest ciekawe, ale wątku biznesowej znajomości z Szilárdem tutaj nie rozwiniemy. Do zawarcia umowy między panami doszło w 1936 roku, gdy Isbert Adam był bogatym gdańskim kupcem oraz konsulem Kuby w tym mieście. Ponieważ zaczęło to być coraz bardziej intrygujące (wiadomo – Szilárd, Gdańsk, Kuba, majątek), postanowiłem dowiedzieć się więcej o przedsiębiorczym Żydzie. Nie musiałem drążyć zbyt głęboko, aby odkryć, że na finansowe szczyty wspiął się, prowadząc w Bydgoszczy firmę produkującą cygara.

Bydgoski król cygar

Biznesowi Adama poświęcono świetny, bogato ilustrowany reportaż w „Tygodniku Ilustrowanym”. Dowiadujemy się z niego, że przedsiębiorstwo składało się tak właściwie z trzech fabryk w różnych miejscowościach (Bydgoszcz, Inowrocław, Grudziądz), z czego największa i najnowocześniejsza mieściła się w Bydgoszczy przy ul. Dworcowej. Adam zatrudniał łącznie 500 robotników i 30 osób w administracji. Naczelnym dyrektorem był Polak, Jerzy Dąbski.

Firmę w 1878 roku założył Józef Juliusz Adam, brat Isberta. Panowie prowadzili ją razem do śmierci Józefa Juliusza. Później Isbert przez pewien czas – zanim przejął pełną własność – gospodarzył wraz z rodziną zmarłego. Firma produkowała 25 milionów cygar rocznie. W swoim portfolio posiadała wiele różnych marek, z których Poniatowski, Mylord i Gaudeamus miały w zamyśle kierownictwa stanowić planowany hit eksportowy – bo Adam myślał o globalnej ekspansji i już wtedy posiadał biuro w Gdańsku.

Seria zdjęć ilustrujących tytoniowe interesy Isberta Adama. / źródło: „Tygodnik Ilustrowany” nr 29 z 14 lipca 1923

Pieniądze można zarabiać wszędzie

Informacje z reportażu należy uzupełnić. Otóż pierwsza bydgoska fabryka Adama powstała przy obecnej ul. Gdańskiej 54. Na Dworcową 110 przeniosła się w pierwszej dekadzie XX wieku. Ambitne plany rozwojowe kapitalisty spaliły na panewce przez państwo, które utworzyło Polski Monopol Tytoniowy. W 1924 roku interes Żyda został sprzedany Skarbowi Państwa. Odtąd rozbudowana fabryka na Dworcowej funkcjonowała jako Państwowa Fabryka Wyrobów Tytoniowych w Bydgoszczy.

Wydaje się, że właśnie to mogło skłonić Adama do przeniesienia się do Gdańska. Przeprowadzka nastąpiła mniej więcej w tym czasie – Isbert Adam na pewno figuruje w gdańskiej księdze adresowej z 1925 roku. Czym się zajmował po sprzedaży bydgoskiego kolosa? Cóż, tropów jest sporo. Prowadził firmę przewozową Havana Importer S.A. Z dostępnych strzępów informacji wynika, że posiadał udziały w Danziger Verpackungs-industrie AG (producent opakowań) i w kopalni ropy Frania w Tustanowicach w odległym Borysławskim Zagłębiu Naftowym. Zasiadał także w radzie nadzorczej Danziger Tabak – Monopol, A. G. Danzig. Moglibyśmy to wszystko jeszcze nieco rozwinąć, ale w takim wpisie to chyba nie ma większego sensu.

Seria zdjęć ilustrujących tytoniowe interesy Isberta Adama. / źródło: „Tygodnik Ilustrowany” nr 29 z 14 lipca 1923

Isbert Adam w Nowym Jorku

Konkluzja jest taka, że biznesmen rodem z Sępólna stanowił archetyp kapitalisty. Widzę w nim człowieka robiącego pieniądze, węszącego za dobrym geszeftem, inwestującego i czerpiącego z inwestycji odpowiednie dywidendy. Ale w którym miejscu na skali bogactwa go umieścić – nie wiem. Takiego człowieka – obracającego się swobodnie i radzącego sobie w Bydgoszczy, Gdańsku, Antwerpii, na Kubie – łatwo też sobie wyobrazić w centrum światowej finansjery, jaką był i jest Nowy Jork. Żyd opuścił Europę i osiadł Wielkim Jabłku w 1941 roku. Czy zdążył się zabezpieczyć finansowo na resztę swojego „nowego” życia? Czy wojna uszczupliła jego majątek? Niestety nie trafiłem na żadne ślady pozwalające ocenić, jak mu się za oceanem żyło. Gdy emigrował, był już po 60. – ale pożył jeszcze długo, ponieważ zmarł w 1973 roku, w wieku ponad 90 lat!

Kilka ilustracji z fabryki Isberta Adama (nie – T. Adama), uwiecznionego zapewne na zdjęciu w prawym dolnym rogu. / źródło: „Tygodnik Ilustrowany” nr 29 z 14 lipca 1923

Adamowie u fryzjera?

A teraz cofnijmy się do początków. Isbert Adam urodził się w 1880 roku w Sępólnie. Był synem kupca Michaela i Rosalie Adamów. W 1866 roku Michael Adam handlował w Sępólnie towarami kolonialnymi, w tym samym źródle znajdziemy też jednak M. Adama, zajmującego się handlem wełną i szmatami. Czy chodzi o tę samą osobę – trudno powiedzieć. Z monografii miasta dowiadujemy się, że w II poł. XIX wieku funkcjonowały tu 4 zakłady produkcji cygar, znajdujące się w rękach żydowskich. W 1882 roku ich łączna produkcja wynosiła 925 tysięcy cygar, sprzedawanych głównie na rynku wschodniopruskim (Olecko, Mrągowo, Giżycko). Nie znajdziemy w monografii nazwisk właścicieli tych zakładów, Adamowie wydają się wszak naturalnymi kandydatami do tej roli. Nie byłoby nic dziwnego w tym, że pierwsze kroki w branży stawiali właśnie w Sępólnie.

W 1861 roku kupiec M. Adam był właścicielem domu na działce na skrzyżowaniu obecnych ulic Hallera i Wojska Polskiego, na której stoi dzisiaj charakterystyczna kamienica z wieżyczką. Nie należała jednak ona do Adama, gdyż powstała sporo później. W 1874 roku Żyd figuruje już jako właściciel domu przy ulicy Hallera 9. Wcześniej, bo w 1855 roku, kupiec M P. Adam widnieje jako właściciel nieruchomości przy ulicy Wojska Polskiego 3, a w 1861 roku jako właściciel sąsiedniej posesji. Może więc Adamów żyło wtedy u nas dwóch? W każdym razie Isbert miał tylko jednego ojca. A ten mógł być dumny, że jego syn tak dobrze poradził sobie w życiu!

Sępólno, ul. Hallera 9 – być może właścicielem tego oto domu był kupiec M. Adam? Hurtownia papierosów brzmi tutaj wręcz proroczo! / źródło: Google Maps

PS Ceterum censeo… Na dzisiaj to tyle. Dzięki za wspólną wycieczkę po przeszłości. I hej – od razu zapraszam Cię na kolejną! Jeśli możesz mi w jakikolwiek sposób pomóc w prowadzeniu strony (inspiracja, materiały itp.), to poproszę. A jeśli uważasz, że niniejszy wpis lub moja działalność są warte dobrej kawy, to też da się z tym coś zrobić. Zawsze możesz postawić mi wirtualnie małą czarną, nie obrażę się. Wystarczy, że klikniesz poniżej i będziesz postępował zgodnie z instrukcjami:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jak oceniasz ten post?

Kliknij na gwiazdkę, żeby ocenić post!

Średnia ocena 4.6 / 5. Liczba głosów: 11

Jeszcze nikt nie ocenił tego posta. Bądź pierwszy!