Ta Żydówka musi zginąć. Morderstwo Mety Edel z Więcborka. Część trzecia, ostatnia

4.9
(8)

A więc pod koniec września 1939 roku Mety Edel już nie było wśród żywych. Mijał dzień za dniem, miesiąc za miesiącem, wreszcie rok za rokiem. Skończyła się wojna, podzielone Niemcy zaczęły kroczyć każde swoją drogą. Max Ehrit mógł sądzić, że o Żydówkę i o sprawiedliwość już nikt się nie upomni. No, przynajmniej nie na tym świecie. Ale stało się inaczej.

Na tropie

Jak wiecie, zniknięcie Mety Edel nie przeszło bez echa. Naturalnie pojawiły się różne plotki, jednak w tym czasie nie wniesiono oskarżenia przeciwko młodemu Ehritowi. Losem kobiety zainteresowano się ponownie we wrześniu 1961 roku w ramach dochodzenia w innej sprawie. Być może sygnalistą był wtedy… sędziwy już Gustaw Ehrit – ojciec mordercy, będący w bliskich relacjach z zamordowaną. W książce dr Mazanowskiej, wspomnianej w poprzedniej części cyklu, znajdziemy zeznanie pastora Ernsta Karla Woltera, ewangelickiego duchownego pracującego wcześniej w Więcborku. Zeznanie zostało złożone w lipcu 1962 roku. Dotyczyło ono przede wszystkim działalności Selbstschutzu. Na marginesie wątku losów żydowskich mieszkańców miasta pojawia się tam jednak sprawa zniknięcia Mety Edel.

Wolter powiedział bowiem tak: „[…] Co się potem stało z Żydami, nie wiem. Nie wiem nic na temat przypadku, o którym opowiadał Gustaw Ehrit. Czy Max Ehrit podciął gardło Żydówce Edel, nie wiem. Także o tym nie słyszałem. Ona pewnego razu zniknęła. Ta Edel wyszła za mąż za Polaka, który nie należał do gminy żydowskiej. Małżeństwo było bezdzietne.” A zatem Gustaw Ehrit przemówił. Czy jako pierwszy – tego niestety z całą pewnością stwierdzić się nie da.

Dochodzenie

Początkowo wszczęto postępowanie wyłącznie przeciwko Maxowi Ehritowi. Następnie w kręgu podejrzanych znaleźli się też Schubert i G., przy czym nastąpiło to dopiero w 1963 roku. Kiedy Ehrit został po raz pierwszy przesłuchany przez kryminalnych, co nastąpiło już w październiku 1961 roku, zaprzeczył, że przebywał w Więcborku w okresie, gdy Meta Edel zniknęła. W związku z tym postępowanie zostało umorzone.

Ale w czerwcu 1963 roku Ehrit został ponownie przesłuchany. Stało się to po „spowiedzi” Schuberta, który przedstawił zbrodnię w ogólnych zarysach już podczas pierwszego przesłuchania, a następnie we wszystkich szczegółach w trakcie drugiego przesłuchania. Ehrit po przedstawieniu mu zeznań Schuberta wciąż zaprzeczał, jakoby miał cokolwiek wspólnego z zaginięciem Mety Edel. W dalszym ciągu utrzymywał, że nie przebywał wtedy w Więcborku, lecz – od września 1939 do marca 1940 roku – w Złotowie. Niemniej w toku dalszych czynności zdarzało mu się powiedzieć za dużo.

W lipcu 1963 roku Ehrit został skonfrontowany z Schubertem. Po tym, jak Schubert opisał przebieg zbrodni – podobnie jak podczas swojego drugiego przesłuchania – Ehrit przyznał się do winy i wskazał G. jako osobę, która wywabiła Żydówkę z domu. Detektywi przesłuchali zatem i G., który był już o to indagowany kilka tygodni wcześniej (oświadczył wtedy, że nic nie wie o przestępstwie). Chociaż szczegóły morderstwa opisane przez Schuberta i Ehrita nie zostały mu przedstawione, tym razem przyznał się do udziału w zbrodni. Przygotowania do zabójstwa oraz jego przebieg opisał w zasadzie tak, jak uczynili to Schubert i Ehrit. Czyżby zatem sprawa idealna dla prokuratora? Bynajmniej. W piśmie z 24 sierpnia 1963 roku, wysłanym z więzienia do prokuratury, Ehrit odwołał swoje wcześniejsze zeznania, obciążając jednocześnie Schuberta.

Na rozprawie

Nadszedł wreszcie dzień rozprawy. Przed sądem G. i Schubert podtrzymywali swoją wersję wydarzeń, przedstawioną policjantom. Czyli: pomogli Ehritowi w popełnieniu przestępstwa, jednak nie brali udziału w mordowaniu Mety Edel. Nie mieli żadnego interesu w pozbawieniu tej kobiety życia. Gdyby nie Ehrit, puściliby ją wolno. Ten natomiast konsekwentnie zaprzeczał, jakoby miał jakikolwiek udział w zbrodni. Ale nie był w stanie wyjaśnić, dlaczego zdradził śledczym swój motyw i szczegóły zajścia, których nie podali Schubert i G. (rozmowy z matką przed i po zbrodni, poderżnięcie gardła nożem). Jednocześnie jego zeznania złożone na komisariacie pokrywały się z zeznaniami Schuberta i G. Uznano je więc za wiarygodne, w przeciwieństwie do tych, które złożył będąc w areszcie.

Sąd rozważył także kwestie prawne, dotyczące oceny dokonanych ustaleń oraz odpowiedzialności karnej (biorąc pod uwagę ówcześnie obowiązujące prawo). Te szczegóły jednak pominę, ponieważ nie czuję się na siłach analizować kwestie prawne.

In Namen des Volkes

Po kilku dniach nastąpiło rozstrzygnięcie. Sąd przysięgłych przy sądzie okręgowym w Stade, na sesjach w dniach 13, 14, 15 i 16 kwietnia 1964 roku, w dniu 16 kwietnia tego roku wydał wyrok skazujący Maxa Ehrita na osiem lat więzienia za morderstwo Żydówki Mety Edel. Na poczet tej kary zaliczono mu okres tymczasowego aresztowania od dnia 23 lipca 1963 roku. Poza tym pozbawiono go praw obywatelskich na okres pięciu lat i obciążono kosztami postępowania. Postępowanie przeciwko Schubertowi i G. zostało umorzone.

Ehrit odwołał się od wyroku, jednak Federalny Trybunał Sprawiedliwości (des Bundesgerichtshofs) oddalił jego odwołanie. Sprawiedliwości stało się zadość.


PS 1 A książka się pisze. Spędza mi sen z powiek, ale daje też sporo przyjemności. Na www.cliozsepolna.pl widzimy się we wrześniu. Postaram się za to być bardziej aktywny na Facebooku. Póki co good luck dobrzy ludzie! Fajnie, że jesteście 🙂

PS 2 A tutaj linki do części pierwszej (klik) i drugiej (klik).

PS 3 Ceterum censeo… Na dzisiaj to tyle. Dzięki za wspólną wycieczkę po przeszłości. I hej – od razu zapraszam Cię na kolejną! Jeśli możesz mi w jakikolwiek sposób pomóc w prowadzeniu strony (inspiracja, materiały itp.), to poproszę. A jeśli uważasz, że niniejszy wpis lub moja działalność są warte dobrej kawy, to też da się z tym coś zrobić. Zawsze możesz postawić mi wirtualnie małą czarną, nie obrażę się. Wystarczy, że klikniesz poniżej i będziesz postępował zgodnie z instrukcjami:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jak oceniasz ten post?

Kliknij na gwiazdkę, żeby ocenić post!

Średnia ocena 4.9 / 5. Liczba głosów: 8

Jeszcze nikt nie ocenił tego posta. Bądź pierwszy!