Za oceanem. Nowe życie, nowe możliwości.

4.9
(12)

Obrazek wyróżniający wpis stanowi wycinek panoramy Cleveland z 1877 roku. W centrum ilustracji widzimy fragment rozległej Euclid Avenue, co nie jest bez znaczenia. Już za kilka lat swój dom znajdzie tam pewna rodzina z Vandsburga – czyli naszego Więcborka. Ciekawi szczegółów? Zapraszam do lektury!

„A History of Cleveland, Ohio”

Tak brzmi tytuł monumentalnej, 3-tomowej pracy poświęconej historii tego wielkiego miasta z krainy Wielkich Jezior, wydanej w 1910 roku. Firmował ją swoim nazwiskiem Samuel Peter Orth – amerykański prawnik, wykładowca i historyk (bio – w języku angielskim). Piszę, że jest firmowana jego nazwiskiem, ponieważ Orth nie był autorem wszystkich rozdziałów, a od części biograficznej dzieła się wręcz dystansował (więcej – w języku angielskim).

Autor i jego dzieło. / źródło: www.wikidata.org

Co ciekawe, nas powinna zainteresować właśnie ta część biograficzna, a konkretnie – drugi tom całości. To znaczy dzieje aglomeracji znad jeziora Erie bez wątpienia rozbudzą umysł każdego miłośnika historii. Clio jest jednak z Sępólna, nie Ohio, w źródłach szukamy zatem przede wszystkim wątków swojskich, wiążących się z Krajną. Te zaś znajdziemy w tomie o tym bardziej komercyjnym, pragmatycznym charakterze. Okazuje się bowiem, że przedstawiono w nim sylwetkę naszego ziomka – doktora Samuela Louisa Bernsteina, który na świat przyszedł w Vandsburgu (Więcborku).

Szczodre Niemcy, wdzięczne Stany Zjednoczone

Przejdźmy od razu do sedna. Stylem godnym najlepszych amerykańskich praktyk marketingowych i savoir-vivre’owych tak napisano o Bernsteinie w pierwszym zdaniu biogramu:

„Wśród obywateli, którymi Niemcy zasiliły szeregi pracowniczych elit Cleveland, jest dr Samuel Louis Bernstein, urodzony w Vandsburgu w Prusach (Niemcy), 1 października 1872 roku.” Pozwoliłem sobie na tłumaczenie z angielskiego; kto chce, może sobie o naszym bohaterze poczytać w oryginale (poniżej skan strony z większością biogramu).

Z dalszej części opracowania dowiadujemy się, że ojciec Samuela, Moritz Bernstein, przybył do Ameryki w 1880 roku. Wkrótce potem ściągnął do Cleveland bliskich, ale „najpierw odwiedził miasto, aby sprawdzić jakość szkół, ponieważ dobro jego dzieci było dla niego zawsze najważniejsze” (w wolnym przekładzie). Moritz miał być znany ze swojej działalności handlowej i produkcyjnej. Zmarł w 1905 roku w wieku 56 lat. Jego żona, z domu Arndt, również pochodziła z Więcborka. Żyła, gdy o jej synu pisali w „A History of Cleveland, Ohio”. I pewnie pękała z dumy, jak na matkę przystało.

Większa część biogramu Bernsteina z „A History of Cleveland, Ohio”.

Lekarz i mason

Samuel miał 9 lat, kiedy jego rodzina przybyła do Nowego Świata. W szkołach publicznych Cleveland uczył się do piętnastego roku życia, następnie rozpoczął pracę w aptece Williama F. Spietha. Swoje zainteresowanie farmacją rozwijał w trakcie nauki w Cleveland College of Pharmacy. Po ukończeniu uczelni, w 1891 roku, został zarejestrowany jako farmaceuta. W tym samym czasie dostał się na wydział medyczny Uniwersytetu Wooster, gdzie studiował pod kierunkiem dr. Marcusa Rosenwassera.

Po studiach, skończonych w 1895 roku, przez kilkanaście miesięcy był lekarzem domowym (house physician) w Cleveland City Hospital. Później rozpoczął własną praktykę lekarską. W 1905 roku wyjechał do Berlina na studia podyplomowe z zakresu chorób dziecięcych. Przez około cztery lata był asystentem-położnikiem (assistant in obstetrics) w Cleveland College of Physicians & Surgeons. W trakcie opracowywania i wydawania naszego źródła piastował funkcję naczelnego pediatry w szpitalu Mount Sinai, był także lekarzem „wizytującym” (visiting physician) w Żydowskim Domu Dziecka. Członek wielu branżowych organizacji i stowarzyszeń: Cleveland Academy of Medicine, Cleveland Medical Library Association, Ohio State Medical Society, American Medical Association, Anglo-American Medical Society of Berlin i Mississippi Valley Medical Association. Udzielał się w Lidze Przeciwgruźliczej (Anti Tuberculosis League); gruźlicy i jej leczeniu poświęcił sporo swojego zawodowego czasu.

Z ciekawostek – dr Bernstein bawił się w masonerię. Nie był żonaty, mieszkał w domu rodzinnym pod adresem 11604 Euclid Avenue. Opisano go jako zawsze grzecznego, skupionego na swoim zawodzie profesjonalistę, mającego wielu przyjaciół w całym mieście.

Rockefeller w sąsiedztwie

A teraz przyjrzyjmy się nieco adresowi zamieszkania Bernsteina. Kiedy Orth wydawał swoje dzieło (czy też: dzieło firmowane swoim nazwiskiem), Euclid Avenue wciąż stanowiła okno wystawowe Cleveland, będąc powszechnie znaną i podziwianą ze względu na swoje piękno oraz bogactwo. Stawiano ją na równi z Polami Elizejskimi w Paryżu i Unter den Linden w Berlinie. Wśród bogaczy, którzy w okresie prosperity wznosili tu swoje rezydencje, był m.in. potentat naftowy John D. Rockefeller. Skoro Samuel „mieszkał w domu rodzinnym”, familia już w pierwszym pokoleniu w nowej ojczyźnie mogła się pochwalić prestiżowym adresem. Piękne to świadectwo sukcesu!

Nie wiem, kiedy Samuel Bernstein zmarł. Ale urodził się przecież w 1872 roku, więc jeśli dożył wieku starczego, mógł obserwować powolny zmierzch „Millionaires' Row”. Ów zmierzch wiązał się z rozwojem dzielnicy handlowej Cleveland, postępującym w kierunku wschodnim, właśnie wzdłóż Euclid Avenue. W miarę jak śródmieście połykało nowe tereny, bogacze wyprowadzali się dalej na wschód. Do dzisiaj zachowało się niewiele posiadłości, pamiętających złotą erę tego miejsca.

Z prawej Cleveland Institute of Art, adres: 11610 Euclid Avenue. Jeśli w ciągu lat nic się nie zmieniło, Bernstein mieszkał mniej więcej w tym miejscu. / źródło: Google Maps

Emigracja? A może bardziej ucieczka?

Moritz Bernstein wyjeżdżał z Więcborka w młodym wieku. Skoro zmarł w 1905 roku w wieku 56 lat, gdy stawiał nogę na „land of the free” musiał być krótko po 30-tce. Dobry wiek, żeby ruszyć w świat.

Nie ukrywam jednak, że od samego początku nazwisko Bernstein brzmiało mi jakoś dziwnie znajomo. Gdzieś się już rzuciło w oczy, gdzieś obiło o uszy. Przeszukałem więc swoje notatki. I znalazłem.

„Pielgrzym” nr 4/1881

Czwarty numer „Pielgrzyma” z 1881 roku ma datę 8 stycznia, zatem… Niby wszystko się zgadza. Weissfeld znajdował się w areszcie, Moritz Bernstein do aresztu nie trafił. Kilka tygodni później, w marcu, Samuel Weissfeld został za krzywoprzysięstwo skazany na 6 lat w „domu poprawy”. Sprawa dotyczyła transakcji kupna-sprzedaży nieruchomości w Sitnie, którą nabyli kupcy Neumann i bracia Bernstein z Więcborka.

Czy Moritz Bernstein potraktował Amerykę jak Dzikie Pola? Czy transakcja w jakikolwiek sposób ułatwiła mu wyjazd i start w nowym miejscu? Trudno powiedzieć, ponieważ nie znamy ani szczegółów tej sprawy, ani okoliczności wyjazdu z Więcborka. Możemy tylko gdybać i zastanawiać się, czy opuszczał ojczyznę z czystym sumieniem.


PS Skoro już jesteśmy w tematyce XIX wieku oraz lekarzy – Sypniewo i rodzina Wilckensów pojawia się na kartach pierwszego tomu „The Surgeon’s Surgeon, Theodor Billroth, 1829-1894”. Jest to biografia Theodora Billrotha – chirurga, profesora uniwersyteckiego w Zurychu i w Wiedniu, twórcy nowoczesnej chirurgii krtani, przełyku i jamy brzusznej. Hm, przykułem twoją uwagę? Brzmi intrygująco, prawda? Niestety książka jest dla mnie nieosiągalna. Wydano ją w 1979 roku, więc… Chciałem skontaktować się w tej sprawie z jej autorem, Karelem Absolonem. Czterdzieści dwa lata różnicy, ale może jeszcze żyje. Tap tap tap tap, enter, klik – nie, jednak nie żyje. Zmarł w 2009 roku. Jego zbiory znajdują się w The William E. Laupus Health Sciences Library, East Carolina University. No nie wiem, może pociągnę temat dalej. Zobaczymy.

PS 2 Ceterum censeo 😉 Na dzisiaj to tyle. Dzięki za wspólną wycieczkę po przeszłości. I hej – od razu zapraszam cię na kolejną! Jeśli możesz mi w jakikolwiek sposób pomóc w prowadzeniu strony (inspiracja, materiały itp.), to poproszę. A jeśli uważasz, że niniejszy wpis lub moja działalność są warte dobrej kawy, to też da się z tym coś zrobić. Zawsze możesz postawić mi wirtualnie małą czarną, nie obrażę się. Wystarczy, że klikniesz poniżej:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jak oceniasz ten post?

Kliknij na gwiazdkę, żeby ocenić post!

Średnia ocena 4.9 / 5. Liczba głosów: 12

Jeszcze nikt nie ocenił tego posta. Bądź pierwszy!